Raghuvir z Holandii wygrzebał ostatnio piękną historię o jednym mało nam znanym Sombari Babie. Historię tę przetłumaczyłam i od razu ślę do was. Dzięki Raghu!
Raghu napisał:
Zawsze słyszałem, że Sombari Baba był wielkim wyznawcą Szri Munidry. W pewnych pismach znalazłem też informację, że oboje są inkarnacją nieśmiertelnego Babajiego. Kiedy zapytałem o to Szri Munirajiego, odpowiedział: „Tak, ja też tak słyszałem” (obie wersje) Dodał również, że ma zdjęcie Mahendra Maharaja i Sombari Baby, na którym Mahendra Maharaj siedzi powyżej, a Sombari Baba poniżej, co zwykle wskazuje na relację Guru i Ucznia.
W każdym razie Sombari Baba był niewątpliwie wielkim świętym, który wędrował po Kumounie i był często widywany w towarzystwie Szri Mahendra Maharaja.
A oto znaleziona przeze mnie krótka historia o Sombari Babie z jego cudownym przekazem na temat świętego ognia.
Pewnego popołudnia Bhole (Swami Rama) wyraził Sombari Babie swoje zdziwienie i zapytał jak to się dzieje, że nie parzy go ogień.- „Jak ogień mógłby parzyć sam siebie?”- odpowiedział Sombari Baba.
-„Ogień jest mną, a ja jestem ogniem. Cały wszechświat przesycony jest ogniem, a czy ogień ten cokolwiek niszczy? Ogień jest tym, co podtrzymuje życie. Boją się go tylko ci, którzy nie znają jego boskiej natury.”
Bhole nie od razu zrozumiał wszystkich implikacji zawartych w wyjaśnieniu Sombari Baby. Zrozumiał jednak, że ogień jest boską energią i że ucieleśnia inteligencję, tak samo jak my. Zdawał też sobie sprawę, przynajmniej intelektualnie, że cały wszechświat przesycony jest ogniem pod postacią ciepła i światła. Mimo to trudno mu było zrozumieć stwierdzenie Sombari Baby „Ogień jest mną, a ja jestem ogniem.” Mając nadzieję, że w końcu jednak uda mu się pojąć słowa Baby, Bhole zadał kolejne pytanie:„Dlaczego płomień ognia zmienia co jakiś czas kolor?”
- „Płomienie są językami ognia. Jest ich siedem i każdy ma swój własny kolor. Języki te spełniają określone funkcje. Przed rozpoczęciem rytuału ognia zprasza się ogień z jego wszystkimi językami. Dopiero wtedy można rozpocząć ofiarę. W zależności od intencji stojącej za ofiarą a także stosownie do cech rzeczy, które ofiarujemy, wychodzą im naprzeciw i przyjmują konkretne języki. Mimo że we wszystkich ceremoniach ofiaruję te same składniki, poświęcam je z intencją odżywiania różnych sił natury. Dlatego właśnie płomienie od czasami zmieniają swoją barwę.”
- „Myślałem, że ceremonie ognia pomagają nam wzmocnić naszą duchową praktykę – że składniki ofiar symbolizują naszą karmę i że składając je ogniowi, symbolicznie spalamy naszą karmę w ogniu wiedzy. Nigdy dotąd nie myślałem, że jesteśmy w stanie odżywiać siły natury. Nie rozumiem. One są przecież o wiele bardziej wszechobecne, o wiele potężniejsze niż my. Czy ich odżywienie zależy od nas?”
Sombari Baba odpowiedział: „Wszystko w tej sieci życia jest ze sobą wzajemnie połączone. Nasze zdrowie i szczęście nie jest oddzielne od zdrowia i szczęścia innych. Nasza wewnętrzna siła i duchowa mądrość wpływają na świat zewnętrzny i na odwrót. We wszystkich praktycznych rzeczach jesteśmy całkowicie uzależnieni od sił natury. Siły te, a więc woda, powietrze, światło bezustannie dostarczają nam potrzebnego pożywienia. Jeśli są nadwątlone, nie możemy być zdrowi. Podobnie, istnieje coś takiego jak zbiorowa inteligencja. Jeśli ów wspólny rezerwuar nie jest wystarczająco odżywiony, również nasza indywidualna inteligencja zaczyna cierpieć zmieszanie i dezorientację. Najlepszym sposobem, aby sobie pomóc, jest utrzymywanie natury w stanie zdrowia i siły, ponieważ jesteście jej integralną częścią. Wy jednak, dzieci nowoczesności, staliście się niewolnikami własnego intelektu. Zamiast doświadczać prawdy bezpośrednio, szukacie jej symbolicznego znaczenia. Ogień jest żywą prawdą. Jest ogniwem łączącym Ziemię i Niebo. Ma boską naturę, mieszka we wszystkim i we wszystkich. Zawarty w każdej komórce naszego ciała, jest obserwatorem wszystkich naszych czynów. Ogień jest źródłem naszych myśli, mowy i działań. Ten sam ogień mieszka poza naszymi ciałami. Jest to ogień, który inicjuje i podtrzymuje proces zmiany we wszystkim, co istnieje w całym stworzeniu. Swoje psychologiczne śmieci spala się ogniu wiedzy, ale namacalne, fizyczne brudy można spalić tylko w żywym, płonącym ogniu, ogniu, który nie jest symbolem niczego innego, lecz raczej rzeczywistością, która jest oczywista sama przez siebie. W ten sam sposób, ofiarując swoją miłość Bogu, wykraczającemu poza nazwy i formy, dostarczasz pokarmu swojej duszy. Jednak swoje ciało, umysł, zmysły odżywia się wyrażając miłość do Boga poprzez ofiary złożone do ognia, który jest na Ziemi zamanifestowaną postacią Boga. Wejście w bezpośrednie doświadczanie boskiej natury ognia, przesycającego cały wszechświat i podtrzymującego prawo przemiany jest urzeczywistnieniem Boga. Wejście w bezpośrednie doświadczanie tego samego ognia pod postacią shakti Kundalini w naszym wnętrzu jest samo-urzeczywistnieniem. Służenie wewnętrznemu ogniowi i cieszenie się błogością, jaka spontanicznie wyłania się z jego blasku to Sadhana na ścieżce jogi. Służba ogniowi zewnętrznemu i odżywianie sił natury poprzez składanie w jego usta ofiar to yajna (ofiara). Dla własnego spełnienia praktykuj jogę, lecz ku zadowoleniu wyżej jaźni obecnej w tobie i poza tobą, praktykuj yajnę. To właśnie wiecznie czyni Bóg. Pod postacią Sziwy jako Jogina wciąż medytuje na szczycie góry Kajlasz, a pod postacią Indry we wszystkich trzech światach – na ziemi, w niebie i w przestrzeni między nimi, wciąż praktykuje yajnę. Jeśli chcesz być z Bogiem przyłącz się do Niego zarówno w praktyce medytacji jak i yajny.
Lingam w Aszramie Kakrighat, gdzie znajduje się Samadhi (miejsce pochowania ciała) Sombari Baby. Aszram ten jest oddalony o1,3 godziny drogi samochodem od Chilianaula.




